Na co możemy liczyć w tym tomie? Pamiętam, że kiedy czytałam Ucztę dla wron, cały czas myślałam: ale co się dzieje z Tyrionem, z Daenerys? Tym razem, zastanawiałam się: bardzo fajnie, ale co z Samem, Sansą? Nie dogodzisz. Nie ma w Tańcu ze smokami wielkich bitew, ani spektakularnych pokazów magii. Są za to spiski i zdrady, pułapki wewnątrz pułapek. I oczywiście smoki, które wreszcie rozpościerają skrzydła.
Martin wprowadza również nowych bohaterów. Nic nie napiszę na ten temat, żeby nie zepsuć niespodzianki. Przyznaje jednak, że były podczas czytania momenty, kiedy myślałam sobie: po co oni jeszcze tutaj potrzebni, i tak się już czasami gubię w tej masie drugoplanowych bohaterów.
A na koniec pokażę jakie ciekawe wydania Pieśni lodu i ognia proponują zagraniczny wydawcy (dlaczego nie polscy?)
Najpierw brytyjskie wydawnictwo Harper Collins:
Amerykańskie wydawnictwo Random House Publishing Group:
Małe amerykańskie wydawnictwo z Michigan Subterranean Press wydało:
To wydanie było bogato ilustrowane (ilustrator: Tom Canty). Wybrane grafiki można obejrzeć tutaj
Znalazłam blog, którego autor próbował zebrać wszystkie wydania Gry o tron. Można na nim również obejrzeć okładki. Ach pozazdrościć...